Wróć na blog
Playbook afilianta 28 sierpnia 2026 8 min czytania

FTD, NGR, CPA, CPL, CPR: słownik, który decyduje, ile dostaniesz

Trzydzieści dwa pojęcia pogrupowane według tego, gdzie siedzą między kliknięciem a płatnością, każde zdefiniowane na tyle ciasno, że podpisałby się pod tym dział finansowy. Większość sporów afiliacyjnych zaczyna życie jako definicja, której nikt nie sprawdził, więc każde hasło mówi, co to słowo robi z Twoimi pieniędzmi.

Autor: AFFILIFY Ostatnia weryfikacja: 21 sierpnia 2026
Większość sporów afiliacyjnych to problemy ze słownictwem, które wypłynęły za późno. FTD, kwalifikujący się depozyt i baseline to trzy różne rzeczy, a jeden deal potrafi zdefiniować wszystkie trzy tak, że wcale się nie pokrywają. NGR to nie GGR. Oczekujące to nie dostępne, a wstrzymanie to nie odmowa. Miej definicje na piśmie, zanim wyślesz kliknięcie, bo po wystawieniu faktury już nie wyjaśniasz, tylko negocjujesz.

Wyobraź sobie tę kłótnię, bo prędzej czy później ją odbędziesz. Twój panel naliczył w październiku czterdzieści pierwszych depozytów. Zestawienie płaci za trzydzieści jeden. Nikt nie skłamał. W dealu stało „kwalifikujący się depozyt”, nikt nie zapytał, co jest tym kwalifikatorem, i przez miesiąc liczyliście dwie różne rzeczy.

Oszustwa dostają wątki na forach. Ale większość pieniędzy, które w tym biznesie znikają, znika w szczelinie między dwoma osobami używającymi tego samego słowa w dwóch znaczeniach. Zamknięcie tej szczeliny kosztuje jednego maila, wysłanego przed promocją, a nie po fakturze.

To jest więc słownik z tendencją. Każde hasło mówi, co dane słowo robi z Twoim saldem, a nie co znaczy w abstrakcji, a wszystkie trzydzieści dwa są pogrupowane według tego, gdzie siedzą między kliknięciem a płatnością. Jeśli chcesz mapy, którą ten słownik opisuje, zacznij od tego, jak ten biznes naprawdę działa.

Gdzie w lejku od kliknięcia do wypłaty siedzi każde z pojęć

Ruch i śledzenie

  • Click id. Token tworzony w chwili kliknięcia, doklejany do docelowego adresu pod własnym parametrem operatora (domyślnie u nas aff_click) i oddawany z powrotem przy konwersji. Cała reszta tej sekcji to zapas na wypadek, gdyby ten jeden przepadł.
  • Sub-id. Twoje własne etykiety, niesione przez link i wracające razem z konwersją. Dziesięć slotów. Bez nich wiesz, że w zeszłym tygodniu zarobiłeś $900; z nimi wiesz, które miejsce emisji to zarobiło — a to różnica między prowadzeniem biznesu a przyglądaniem się mu.
  • Link śledzący. Adres, który niesie Twoje click id, zbudowany z marki, GEO i landingu. Dotrzyj do operatora jakąkolwiek inną drogą, a kliknięcie się nie wydarzyło. Twoja prowizja też nie.
  • Landing. Strona operatora, na której ląduje Twoje click id. Dwa landingi jednej marki mogą prowadzić różne bonusy, co przesuwa i Twój współczynnik rejestracji, i NGR, od którego płaci Ci RevShare.
  • Postback (S2S). Wywołanie z backendu operatora do naszego, raportujące zdarzenie: registration, ftd, deposit, ngr. Nigdy nie dotyka przeglądarki odwiedzającego. Zapytaj nowego partnera, czy strzela postbackami, czy pikselami, a potem posłuchaj, czy się zawaha.
  • Piksel. Sygnał konwersji odpalany w przeglądarce, na stronie operatora. Blokery reklam go zjadają. Ochrona przed śledzeniem w Safari zjada jeszcze więcej. To, co przetrwa, jest cichym rabatem na Twojej prawdziwej wypłacie, a wielkość tego rabatu jest dla Ciebie niewidoczna z założenia.
  • Deep link. Link śledzący wycelowany w formularz rejestracji, jedną grę albo jedną promocję zamiast w stronę główną, wciąż z doklejonym click id.
  • Okno cookie. Jak długo kliknięcie pozostaje przypisywalne przez zapisane cookie. Znaczy mniej, niż uważają fora, bo click id, które wraca w komplecie, wcale go nie potrzebuje. Kolejność sygnałów jest taka: click id, token gracza, kod linku, cookie, odcisk urządzenia.
  • Odcisk urządzenia. Cechy urządzenia i przeglądarki złożone w jeden sygnał, liczone przez przekierowanie pośredniczące (link /go/), zanim odda odwiedzającego dalej. Ostatnia deska ratunku dla atrybucji, gdy cookie już nie ma. Jest też sygnałem oszustwa — i o tej połowie afilianci zapominają: jedno urządzenie pod sześcioma kontami to wzorzec, a nie przypadek.

Co liczy się jako konwersja

To są zdarzenia, które ruszają pieniądze, mniej więcej w kolejności, w jakiej się dzieją.

  • Registration. Polecony odwiedzający zakłada konto. Żadne pieniądze jeszcze się nie ruszyły. Kiedy rejestracje się piętrzą, a za nimi nic nie ma, zwykłą przyczyną jest tarcie płatnicze na tym GEO, a nie słaby ruch, i lekarstwem jest marka, której kasa obsługuje to, czym ludzie tam naprawdę płacą.
  • FTD. Pierwszy depozyt. Pierwsza wpłata prawdziwych pieniędzy, jaką polecony gracz kiedykolwiek robi w tej marce, jedna na gracza, na zawsze, niezależnie od tego, ile razy wróci później. Każdy deal mówiący o CPA za FTD wymaga jednego pytania kontrolnego: dowolny pierwszy depozyt czy tylko kwalifikujący się?
  • Kwalifikujący się depozyt. FTD, który dodatkowo spełnia warunki deala: minimalną kwotę, akceptowaną metodę płatności, dopuszczone GEO, czasem obrót pieniędzmi, zanim się policzą. To tutaj czterdzieści zamienia się w trzydzieści jeden. Nasz próg Trial liczy ich dziesięć, a kwalifikator stoi w dealu, zanim zaczniesz promować, zamiast być ustalanym po zamknięciu miesiąca. Tydzień po tygodniu, te pierwsze dziesięć.
  • Redeposit. Każdy depozyt po pierwszym. CPA płaci raz na gracza, więc redepozyty nigdy go nie uruchamiają. Są za to całym biznesem RevShare.
  • Lead (CPL). Akcja bez wpłaty, za którą płaci się stałą kwotę, zwykle rejestracja plus coś jeszcze: zweryfikowany numer telefonu, potwierdzony e-mail, uzupełniony profil. Pieniądze przychodzą szybko. Klauzule jakościowe są ciasne — i to one są całą negocjacją.
  • CPR. Koszt za rejestrację, płaska opłata za ukończone założenie konta. Część programów używa CPR i CPL zamiennie, część przypisuje im różne znaczenia, więc sam skrót nie mówi Ci nic. Każ komuś spisać dokładne akcje, które uruchamiają płatność. Ta lista jest dealem. Etykieta jest dekoracją.
  • Baseline. Podłoga, którą deal zakłada, zanim zadziała jego nagłówkowa stawka: minimalna liczba FTD w miesiącu, minimalny średni depozyt, czasem wskaźnik jakości, którego wzoru nigdy nie zobaczysz. Nie trafisz w nią, a stawka schodzi w dół albo deal się kończy. O to jedno nikt nie pyta aż do miesiąca, w którym pierwszy raz nie trafi.

Słowa od pieniędzy

  • GGR. Przychód brutto z gier: zakłady minus wygrane graczy. Surowy wynik kasyna na Twoich graczach, przed kosztem jego wypracowania.
  • NGR. GGR minus odliczenia z deala, zwykle bonusy, obsługa płatności, podatki od gier i opłaty platformowe. RevShare płaci od tej liczby, nie od GGR i już na pewno nie od depozytów, dlatego lista odliczeń waży więcej niż procent: dwa programy reklamujące te same 40% potrafią zapłacić bardzo różne pieniądze za identyczny ruch. Pełne rozbicie.
  • RevShare. Udział w NGR, który wypracują Twoi gracze, przez cały czas trwania deala. Publikujemy drabinę, zamiast negocjować ją po ciemku: 25% na Trial, 55% na Diamond, każdy szczebel po drodze.
  • CPA. Jedna stała płatność za kwalifikującego się gracza. $125 na Bronze, $325 na Diamond. Przewidywalna, zamknięta sufitem i całkowicie obojętna na to, co gracz robi po zaksięgowaniu depozytu. Który model pasuje do Twojego ruchu to osobna kłótnia, i dłuższa.
  • Hybryda. Mniejsze CPA z góry plus RevShare od tego samego gracza później.
  • Ujemne przeniesienie. Twoi gracze wygrywają więcej, niż przegrywają, NGR schodzi poniżej zera, a deficyt przechodzi na kolejny miesiąc, w którym przyszły przychód musi go najpierw spłacić, zanim RevShare znów zacznie płacić. Jeden VIP na dobrej passie potrafi mieć na własność Twój kwartał.
  • Okres wstrzymania. Odcinek między zaraportowaniem konwersji a momentem, w którym pieniądze da się zwolnić, gdy depozyt jest weryfikowany, a raportowanie uzgadniane. Nikt Cię nie karze. To okno jest tym, w którym wychodzą chargebacki i nadużycia bonusowe, a program bez żadnego wstrzymania nie pomyślał o żadnym z nich.
  • Oczekujące kontra dostępne. Oczekujące są zarobione, ale nierozliczone. Dostępne są rozliczone i możliwe do wypłaty, a tutaj ten przeskok dzieje się 15., przy czym wszystko, co siedzi w otwartym postępowaniu, księguje się wtedy, gdy postępowanie się zamknie. KYC idzie przed pierwszą wypłatą, nie przed dziesiątą. Cały potok.
  • Chargeback i clawback. Chargeback to depozyt cofnięty na poziomie karty albo banku, czyli transakcja, która Ci zarobiła, przestała istnieć. Clawback to cofnięcie prowizji, które po nim następuje. Oba są uprawnione. Nieuprawnione jest to, żeby którekolwiek z nich przyszło bez pozycji nazywającej konwersję i powód, a saldo, które spada bezgłośnie, eskalujesz tego samego dnia, nie w przyszłym kwartale.

Ryzyko, jakość i kto zjada stratę

Dwie z tych rzeczy możesz zrobić źle. Trzy to sposób, w jaki program rozstrzyga, czy Twój ruch jest prawdziwy. Ostatnie dwie po prostu Ci się przytrafiają, a różnica między nimi decyduje, kto pokrywa koszt.

  • Bonus hunter. Wpłaca minimum, zgarnia bonus powitalny, znika. Zapisuje się jako całkowicie czysty FTD, a potem spłaszcza stojący za nim NGR. Przy CPA wchłania to operator. Przy RevShare — Ty.
  • Ruch z zachętami. Użytkownicy opłaceni, nagrodzeni albo wciągnięci w rejestrację grywalizacją. Jeśli deal ma klauzulę fair play, to jest w niej. Zakaz jest słuszny: opłacone rejestracje konwertują pięknie przez tydzień, a potem umierają, co jest dokładnie kształtem oszustwa, nawet gdy nikt nie miał złych zamiarów.
  • Brand bidding. Kupowanie reklam w wyszukiwarce na nazwę marki samego operatora. Konwersje wyglądają na tanie. Nie są: operator płaci Ci za graczy, których i tak już miał. To także najszybszy sposób, żeby stracić deal, na który pracowałeś miesiącami.
  • Prędkość. Scoring oparty na tempie: ile kliknięć, rejestracji albo depozytów przychodzi z jednego źródła, urządzenia lub IP w danym oknie. Ludzki ruch ma bałaganiarski rytm. Skrypty — nie.
  • Wykrywanie proxy i VPN. Flagowanie kliknięć idących przez infrastrukturę anonimizującą. Samo w sobie niczego nie dowodzi: mnóstwo ludzi trzyma VPN, żeby oglądać telewizję z innego kraju. Dlatego waży się je razem z prędkością i sygnałami urządzenia, nigdy nie czyta jako wyroku.
  • Korelacja urządzeń. Dopasowywanie sygnatur urządzeń między kontami, żeby znaleźć jedną osobę prowadzącą wielu graczy albo wiele kont. Ban kaskaduje tu na każde konto na tym samym sprzęcie. Stojące za tym adresy IP są przechowywane w postaci zahaszowanej, nie otwartym tekstem.
  • Shaved traffic. Nadużycie idące w drugą stronę: konwersje, które się wydarzyły, a nigdy nie zostały zaraportowane, więc żadna prowizja nigdy się nie należała. Wyłapiesz to, porównując własne liczby kliknięć i rejestracji z zaraportowanymi konwersjami, GEO po GEO i miesiąc po miesiącu, szukając luki, która zawsze przesuwa się w jedną stronę. Partner, który nie chce pokazać danych na poziomie pojedynczej konwersji, już odpowiedział na to pytanie.

Miej to na piśmie, zanim zaczniesz promować

PojęcieO co zapytaćCo znaczy mętna odpowiedź
Kwalifikujący się depozytKwota, metoda, GEO, obrót?Planuj według najostrzejszej możliwej wykładni wszystkich czterech
NGRJakie odliczenia i w jakiej kolejności?Procent jest dekoracją
BaselineCo się stanie w miesiącu, w którym w nią nie trafię?Zejście stawki, którego nie wyceniłeś
Okres wstrzymaniaJak długo i co zwalnia pieniądze?Zakładaj najdłuższy, o jakim słyszałeś
RaportowanieDane na poziomie konwersji czy tylko sumy?Nigdy nie udowodnisz shavingu

Operator, który odpowie na wszystkie pięć konkretnymi zdaniami, jest partnerem. Ten, który odpowiada przymiotnikami (konkurencyjne, elastyczne, standard rynkowy), właśnie powiedział Ci, jak będzie wyglądał trzeci miesiąc. Uwierz mu za pierwszym razem.

Nasza wersja tego wszystkiego jest celowo nudna. Warunki stoją w dealu, zanim zaczniesz promować, drabina jest opublikowana, a nie negocjowana, a każda prowizja prowadzi z powrotem do wierszy konwersji, które sam otworzysz we własnych statystykach. Nie musisz brać niczego z tego na wiarę. Dokładnie po to jest to spisane.

Najczęstsze pytania

Jaka jest różnica między GGR a NGR?

GGR to przychód brutto z gier: zakłady minus wygrane graczy. NGR to, co zostaje po odjęciu od tej liczby odliczeń z deala, zwykle bonusów, kosztów obsługi płatności, podatków od gier i opłat platformowych. RevShare prawie zawsze płaci od NGR. Dlatego lista odliczeń waży więcej niż nagłówkowy procent, a dwa programy podające te same 40% potrafią zapłacić bardzo różne pieniądze za ten sam ruch.

Co liczy się jako kwalifikujący się depozyt?

To, co deal mówi, że się liczy, i dokładnie dlatego musi to być na piśmie. Zwykłe warunki to minimalna kwota depozytu, akceptowana metoda płatności, dopuszczone GEO, a czasem obrót depozytem, zanim w ogóle się policzy. W AFFILIFY próg Trial liczy dziesięć kwalifikujących się depozytów, a kwalifikator jest podany w dealu, zanim zaczniesz promować. Pytaj najpierw. Kłótnia po zamknięciu miesiąca prawie nigdy nie działa.

Co znaczy shaved traffic w marketingu afiliacyjnym?

Znaczy konwersje, które się wydarzyły, ale nigdy nie zostały zaraportowane afiliantowi, więc żadna prowizja się od nich nie należy. Wykrywasz to, porównując własne liczby kliknięć i rejestracji z zaraportowanymi konwersjami, kraj po kraju, przez kilka miesięcy. Jeden chudy miesiąc to szum. Luka, która zawsze przesuwa się w jedną stronę, już nie. Praktyczną obroną są postbacki server-to-server plus dane na poziomie konwersji, które sam możesz otworzyć.

Czy CPL to to samo co CPR?

Nie da się na tym polegać. CPR normalnie płaci za ukończoną rejestrację, a CPL za leada spełniającego dodatkowe warunki, na przykład zweryfikowany numer telefonu albo potwierdzony e-mail. Ale mnóstwo programów używa obu etykiet zamiennie, więc sam skrót nie mówi Ci nic. Poproś o dokładną listę akcji, które uruchamiają płatność. Potem zignoruj etykietę.

Więcej z tego klastra